5 ilość wyświetleń: 180 wróć do listy

Zobacz również

artykuł-Od odkurzacza do czworonoga
Od odkurzacza do czworonoga

2020 to rok bez precedensu, wiadomo… w naszym...

2020-07-24
artykuł-Pomoc na co dzień. Thomas Twin Aquawash

Pomoc na co dzień. Thomas Twin Aquawash

Odkurzacz to jeden z tych sprzętów, które w codziennych porządkach są absolutnie niezastąpione, dlatego zawsze zwracam uwagę na to, jaki model będzie mi towarzyszył przez następne lata. Szukam urządzeń przede wszystkim niezawodnych i wygodnych w użyciu – sprzątam często i duże powierzchnie, a odkurzacz ma mi w tym skutecznie pomagać. Od jakiegoś czasu jest ze mną Thomas Twin Aquawash wyposażony w dodatkową funkcję prania i muszę przyznać, że takie rozwiązanie sporo ułatwia.

W domu mieszkają zwierzęta, dlatego dokładne odkurzanie to zajęcie zdecydowanie niemal codzienne, nie od święta. To dla mnie kluczowa sprawa, bo nagromadzony brud, sierść i kurz dużo trudniej usunąć, lepiej więc na bieżąco panować nad sytuacją. W związku z tym wybieram odkurzacz o sporej mocy, solidny i funkcjonalny, bez zbędnych gadżetów, za to prosty w obsłudze. Padło na Thomasa, bo nigdy wcześniej nie miałam okazji testować odkurzacza piorącego, ale szczególnie interesująca wydawała mi się połączona opcja odkurzanie + zmywanie i to w niej pokładałam największe nadzieje. W końcu to dość nietypowe rozwiązanie, ale brzmiało jak nieziemska oszczędność czasu. Nie pomyliłam się.

Pierwsze testy 

Dotąd nie przywiązywałam wagi do tego, w jaki filtr jest wyposażony mój domowy odkurzacz. Tak długo, jak odkurzał z odpowiednią mocą i działał sprawnie, tak długo byłam zadowolona i nie szukałam alternatywy. Dopiero pierwsze dni z Thomasem sprawiły, że doceniłam nowoczesny filtr wodny. Po pierwsze: wszystkie zanieczyszczenia są uwięzione w wodzie, więc przy opróżnianiu pojemnika w powietrze nie wzbijają się tumany duszącego kurzu. To różnica, jakiej się nie spodziewałam, ale obsługa pojemnika jest wyjątkowo higieniczna, a wymiana worka na pewno taka nie była. Po drugie: powietrze jest naprawdę wyczuwalnie odświeżone. Filtr działa dwojako, bo nie tylko oczyszcza, ale też nawilża powietrze i to drugie pozytywne zaskoczenie, jakie Thomas wniósł do domu już na samym początku.

Jeśli sprzątam dużo, to musi być wygodnie. Z Thomasem jest wygodnie dzięki jego łatwej obsłudze i przemyślanej budowie. Długość teleskopowej rury można spokojnie dopasować, a szczotki i ssawki wymieniają się bez żadnych problemów, błyskawicznie i sprawnie. Nie ma też kłopotów z uruchomieniem nakładki do zbierania wody, która pozwala zaoszczędzić sporo czasu na zmywaniu zalanych powierzchni. Niby nic, a jednak ułatwia pracę, kiedy dzieje się coś niespodziewanego. Odkurzacz jest zawsze pod ręką, w kryzysowych sytuacjach sięgam po niego teraz znacznie częściej, tak jak częściej wykorzystuję szczotkę do tapicerki. Ludzie podobno dzielą się na tych, którzy pozwalają psom spać na kanapie, i na tych, którzy się nie przyznają. My się przyznajemy, ale dowodów nie ma – sierść znika z obicia dzięki Thomasowi. 

Pierwsze pranie

Nie korzystałam z odkurzacza piorącego, bo zwyczajnie wydawało mi się, że obsługa takiego sprzętu może wymagać trochę pracy, a ja wolę proste rozwiązania i raczej unikam wyzwań w rodzaju składania urządzeń, których budowa jest dla mnie zagadką. Postanowiłam jednak, że skoro już Thomas posiada funkcję prania, to ją wykorzystam, przynajmniej na próbę. Poszło lepiej, niż mogłabym się spodziewać.

Podłączenie węża do prania i zmywania nie było trudne, trwało chwilę, ale oczywiście nieocenioną pomocą okazała się klarowna i czytelna instrukcja. A kiedy już udało się uruchomić funkcję prania, to przyszedł czas na test. Ssawka do prania pomogła dość szybko uporać się z odświeżeniem wszystkich dywanów w domu i różnicę widać gołym okiem. Oprócz prania, dokładnego odkurzania i zbierania płynów, Thomas ma dodatkową zaletę: jest nieskomplikowany w obsłudze. To po prostu bardzo wygodny i dobrze zaprojektowany sprzęt do codziennego użytku. Taki niezawodny pomocnik w domu. Do tego odświeża tapicerkę i dywany, więc nie muszę już myśleć o tym, jak wyprać je przed świętami albo gdy coś się nagle zabrudzi – po prostu sięgam po odkurzacz i gotowe. A sięgam z przyjemnością, bo to ułatwienie, jakiego potrzebowałam.

 

Komentarze (5)

Cecylka, 2020-08-24 11:06:58

Szkoda, że mam małe mieszkanko, bo taki odkurzacz by się przydał ale jest mimo wszystko trochę za duży jak na moje warunki. Zazdroszczę satysfakcji ze sprzątania, zwłaszcza jeśli chodzi o czyszczenie dywanów i tapicerki na mokro, my zawsze oddajemy do czyszczenia nasz dywan raz do roku i efekt jest ok ale na krótko, bo po dwóch miesiącach jest dalej to samo. Fajnie, jeśli mogłabym wyprać dywan np raz na miesiąc, ale to pewnie jak się już przeprowadzę do większego mieszkania. Pozdrawiam


Igrid, 2020-08-24 11:07:31

Z tą wygodą to się zgodzę, bo miałam kiedyś kolosa, który miał tylko funkcję odkurzania ale o dużej sile mocy. Koniec końców ta moc nie przekładała się jakoś specjalnie na rezultaty bo trzeba było go dźwigać za sobą po całym domu mimo ze miał kółka, mało przyjemne. A na to wygląda, że Thomas ma nie tylko dużo funkcji ale też jest przy tym dość lekki i poręczny. Coraz bardziej się przekonuję do zakupu.


Kornel, 2020-08-24 11:07:53

Mamy taki odkurzacz w domu i jest też podział obowiązków. Żona odkurza co trzeci dzień podłogi i dywany, a ja co tydzień czyszczę na mokro tapicerki i dywany. Wszyscy są zadowoleni, chociaż szczerze mówiąc, myślę, że moja część jest dużo bardziej satysfakcjonująca;)


Tina, 2020-09-23 10:28:10

Też jeszcze kilka miesięcy temu przerażały mnie wielofunkcyjne urządzenia ale wygląda na to, że w tym przypadku wystarczy parę sprzątań z odkurzaczem i da się go łatwo ogarnąć.


Eustachy, 2020-09-23 10:28:35

Potwierdzam, taki odkurzacz to mega oszczędność czasu i pieniędzy jeśli chce się mieć kompleksowo posprzątane mieszkanie lub dom


Napisz komentarz