1 ilość wyświetleń: 62 wróć do listy

Zobacz również

artykuł-Czas wiosennych porządków
Czas wiosennych porządków

Wiosna w końcu przyszła, a ja podniosłam się z...

artykuł-Jak sprzątamy po naszych pupilach?
Jak sprzątamy po naszych pupilach?

Posiadacze zwierząt wiedzą doskonale, ile...

2020-04-20
artykuł-Higieniczna czystość dla wymagających: wiosenne porządki z Amfibią PET

Higieniczna czystość dla wymagających: wiosenne porządki z Amfibią PET

Lubię wygodę. Tak po prostu, cenię sobie komfortowe i skuteczne rozwiązania, które przy minimalnym nakładzie energii przynoszą najlepsze efekty. Nie inaczej jest w przypadku generalnych, wiosennych porządków, jakie czekają na mnie po sezonie zimowym. Zaplanowałam, że w tym roku wszystko zrobię sama i zaczęłam od podstaw, czyli odkurzacza – towarzyszył mi THOMAS DryBox AMFIBIA PET. Jak nam poszło?

 

W domu, w którym mieszkają także zwierzęta, dbanie o czystość wymaga szczególnej uwagi. Czworonogi gubią sierść, przynoszą ze spacerów piasek, a – kiedy są aktywne – błyskawicznie roznoszą zanieczyszczenia po całym mieszkaniu. Chcę zachować najwyższą czystość i dbać o higienę, ale też nie zwariować w natłoku sprzątania i czyszczenia wszystkich kątów, dlatego i tym razem potrzebowałam kompleksowego rozwiązania dla wymagających. Jestem typem niedowiarka, wszystko najpierw dokładnie sprawdzam, czytam i porównuję, nie ryzykuję i staram się bazować na rzetelnych informacjach. Kiedy decydowałam się na nowy odkurzacz, szybko okazało się, że istotą moich oczekiwań wobec wszelkich sprzętów jest higiena, a co za tym idzie, rodzaj filtra i jego skuteczność. To kluczowe zarówno dla alergików, jak i osób, które – tak jak ja – cenią sobie czystość. Roztocza, bakterie i kurz osiadają praktycznie wszędzie, dlatego tym lepiej, jeśli odkurzacz będzie miał też funkcję prania. THOMAS to dwa rodzaje filtra – cyklonowy lub wodny, które dostosowane są do różnych zadań. To przekonało mnie do ostatecznej decyzji, pozostało tylko przetestować możliwości Amfibii.

Pierwsze pranie za nami

Wolę działać samodzielnie i unikam regularnych wizyt ekip zajmujących się praniem dywanów czy tapicerki. To przede wszystkim oszczędność, którą szczególnie doceniam, ale też pewność co do tego, jakich środków używam – bezpieczeństwo domowników i naszych czworonożnych współlokatorów zawsze jest na pierwszym miejscu. Teraz wiem, że pranie dywanów może być całkowicie bezpieczne i nie muszę polegać na profesjonalistach – jedynym profesjonalistą, jakiego potrzebuję, jest THOMAS. Po pierwszym praniu dywanów efekt chyba przerósł moje oczekiwania, ale wiosenne testy trwały i, jak się później okazało, najlepsze było jeszcze przede mną.

Ze względu na to, że higieniczna czystość to obecnie najważniejszy punkt dbania o mieszkanie, odkurzam częściej i staram się nie zostawiać niczego na potem. Od kiedy w domu są zwierzęta, dobrze wiem, że każda odłożona czynność dopadnie mnie w końcu ze zdwojoną siłą. W przypadku gruntownych porządków dochodzi do tego jeszcze przestawianie mebli i odkrywanie tych miejsc, które zwykle nie wymagają wiele uwagi. Dzięki THOMASOWI wszystko potoczyło się błyskawicznie: po prostu sięgam po niego, wybieram filtr i… gotowe. Pełna wygoda, czyli to, co lubię najbardziej. Ale nie to było dla mnie największym zaskoczeniem, a… świeżość. Wrażenie oczyszczonego powietrza i absolutny brak jakichkolwiek zwierzęcych zapachów w mieszkaniu. Jeśli higieniczną czystość można poczuć, to zdecydowanie jest to zapach sprzątania z THOMASEM. Ta czystość powietrza wolnego od kurzu i alergenów jest absolutnie uzależniająca.

Znajomość na dłużej

Polubiliśmy się! THOMAS sprawdził się jako skuteczny odkurzacz do codziennego sprzątania – gotowy do pracy i łatwy w obsłudze. Poradził sobie z praniem dywanów i tapicerki, z których regularnie korzystają dwie osoby i dwa czworonogi. Dostrzegłam też przydatne detale i higieniczne rozwiązania. Mam na myśli np. to, że THOMAS jest odkurzaczem bezworkowym, dlatego jego opróżnianie jest wyjątkowo łatwe i nie generuje kłębów brudnego pyłu, jak zwykle ma to miejsce w przypadku wymiany tradycyjnych worków. Obie komory odkurzacza (jedna przeznaczona na pył, druga na większe zanieczyszczenia) można naprawdę szybko oczyścić.  W domu ze zwierzętami przydaje się też dodatkowa funkcja zbierania wody. Ot, przyjemne ułatwienie w awaryjnych sytuacjach – zamiast wycierać w nieskończoność, sięgam po odkurzacz, który dokładnie i skutecznie usuwa wodę z paneli. Podczas pierwszych generalnych porządków w tym sezonie okazał się niezastąpiony, zaoszczędził przy tym mnóstwo mojego czasu, który mogłam zdecydowanie milej spożytkować, kiedy za oknem pojawiło się prawdziwie wiosenne słońce.  

Komentarze (1)

Nela, 2020-05-26 10:16:32

Też zawsze staram się robić dobry research zanim kupię jakiś droższy sprzęt do sprzątania bo łatwo pogubić się w natłoku ofert. Mam Thomasa z filtrem, ale inny model i też się u mnie sprawdza więc gratuluję wyboru


Napisz komentarz