1 ilość wyświetleń: 966 wróć do listy

Zobacz również

artykuł-Odkurzacz na miarę moich potrzeb!
Odkurzacz na miarę moich potrzeb!

Dom to nasza oaza, w której odpoczywamy...

artykuł-Podstępne alergeny - jak sobie z nimi radzić?
Podstępne alergeny - jak sobie z nimi radzić?

Większość alergików zna...

artykuł-Odkurzacz do zadań specjalnych
Odkurzacz do zadań specjalnych

Duży dom to zwykle duży bałagan…...

2015-12-21
artykuł-Dziecinnie proste!

Dziecinnie proste!

Sprzątanie to czynność, za którą nie przepadam ani ja, ani moi domownicy. Ale czysty i ładny dom lubi mieć każdy. Dlatego moim pomysłem na zachęcenie do sprzątania tych najmłodszych, było wspólne zrobienie z tego dobrej zabawy. Pomysłów było mnóstwo i szybko udało nam się sprawić, że codzienne rutynowe zabawy pomogły nam utrzymać dom w czystości. Wycieranie kurzu na czas; podlewanie kwiatków w trakcie ulubionych piosenek, ale tylko w momencie, gdy śpiewane są ustalone wcześniej słowa; mycie podłogi w kształcie zadanego obrazka i wiele innych. Sprawdziło się świetnie!

Problem został z odkurzaniem – nie dość, że sprzęt był ciężki i nieporęczny, to jeszcze wymienianie końcówek, czy dźwiganie dla 6latki wielkiej, niewygodnej rury sprawił, że ta czynność nie mogła doczekać się naszej zabawy w sprzątanie. Aż do czasu!
W końcu trafiliśmy na odkurzacz firmy Thomas. Z początku nie sądziłam, że jakikolwiek inny sprzęt, szczególnie z tak skomplikowanym mechanizmem, jak filtr wodny i tak dużą ilością końcówek, pozwoli nam wreszcie odkryć radość ze sprzątania. A jednak!

Okazało się, że wymiana filtra wodnego to świetny pretekst do wspólnych zawodów (kto ma w pokoju więcej kurzu!), a sama czynność nie jest wcale trudna! Do tego odkurzacz, mimo swojej wagi, jest idealnie zbalansowany i chodzi bardzo lekko – na tyle lekko, że 6latka nie miała żadnych problemów, by swobodnie się z nim poruszać. Rura jest regulowana i to w bardzo prosty sposób, dlatego i tutaj nie napotkaliśmy na żadną przeszkodę. Nawet wymiana końcówek okazała się bezproblemowa, chociaż jeszcze nie wszystkie z nich przychodziły z łatwością podczas częstej zmiany powierzchni (ale pracujemy nad tym!). Najlepszą zabawą okazało się oczywiście mycie podłóg odkurzaczem i odkurzanie na mokro. Trzeba było tylko uważać, by nie poniosła nas zabawa i by nasze dywany poradziły sobie z taką ilością płynów.

Z doświadczenia polecam zatem spróbowanie sprzątania przez zabawę – pozwala ona na zaktywowanie domowników, a do tego, przede wszystkim, na utrzymanie domu w czystości (i to bez marudzenia!). A odkurzacz? Nie wyobrażamy sobie teraz odkurzania żadnym innym sprzętem!

Komentarze (1)

sisi, 2015-12-29 21:04:51

Zabawa odkurzaczem - sposób na odczarowanie odkurzania ...


Napisz komentarz