0 ilość wyświetleń: 1252 wróć do listy

POLECANE PRODUKTY:

Zobacz również

artykuł-Porządek w domu pełnym zwierząt
Porządek w domu pełnym zwierząt

Zasady i porady związane z utrzymaniem...

artykuł-5 sposobów na lśniące mieszkanie pedantki
5 sposobów na lśniące mieszkanie pedantki

Utrzymanie porządku w domu ze...

2015-09-01
artykuł-Odkrywam kolejne zalety Thomasa

Odkrywam kolejne zalety Thomasa

Główną zaletą modelu Multi Clean x10 parquet  jest duża liczba akcesoriów w zestawie, w skład którego wchodzą różne ssawki i szczotki, w zależności jaką powierzchnię chcemy sprzątnąć oraz czy będziemy to robić na mokro, czy na sucho. Moją ulubioną końcówką jest szczotka do odkurz¬ania i mycia podłóg, o której zaletach już napisałam ostatnim razem. Chciałabym dodać, że dzięki temu urządzeniu nie potrzebujemy już mopa i wiadra, które zajmują dodatkowe miejsce w mieszkaniu, którego nigdy za wiele.

Tym razem postanowiłam wypróbować Thomasa z  tradycyjną ssawką do odkurzania i porównać go z moim poprzednim odkurzaczem, a potem ocenić, który jest lepszy. W starym odkurzaczu najbardziej ceniłam wysoką moc ssania oraz szybkość w przygotowaniu do sprzątania. Największą wadą była zmniejszająca się skuteczność w miarę zapełniania worka. Częsta wymiana worka na pewno pomogłaby rozwiązać problem, jednak byłaby zbyt kosztowna.

Teraz czas na ocenę Thomasa.

Zmiana jednej ssawki na drugą nie zajęła mi dużo czasu. Następnie wlanie wody do pojemnika na brudną wodę to też nie więcej niż minuta roboty. Filtr Aqua można napełnić bezpośrednio przez górny otwór nasadki bez jego otwierania, tylko trzeba uważać, żeby nie wlać więcej niż 1 l wody. Włożenie jego do odkurzacza jest bardzo proste. Odkurzanie rozpoczęłam od salonu z aneksem kuchennym, gdzie zawsze mamy sporo resztek jedzenia po naszej córeczce. Moc ssania okazała się jeszcze większa niż w moim poprzednim odkurzaczu. Wydaje mi się, że to dzięki dużej powierzchni szczotki, trochę innego kształtu oraz bardzo dobrego przylegania do podłogi, przez co się sprząta bardzo efektywnie.

Kolejną zaletą Thomasa jest rura obrotowa.

W poprzednim odkurzaczu też taką miałam, ale zawsze irytował mnie moment kiedy rura obracając się jednocześnie przesuwała suwak do regulacji mocy odkurzacza. Tutaj nie ma takiego problemu, bo zamiast suwaka mam jeden przycisk na urządzeniu a drugi na uchwycie do rury ze zdalnym sterowaniem. Ten drugi przycisk najpierw wydawał mi się fajnym bajerem, a teraz zastanawiam się dlaczego produkuje się odkurzacze bez niego.  Jestem przekonana, że w każdym domu znajdzie się chociaż jedna wycieraczka. Ja zawsze zmniejszam moc ssania do odkurzania dywanu, bo jest znacznie łatwiej. Teraz już nie muszę się schylać, by to zrobić. Jeżeli jeszcze kogoś nie przekonałam, że jest to świetne rozwiązanie, to niech sobie przypomni, ile razy zdarzyło mu się wciągnąć odkurzaczem długą firanę lub zasłonę, która sięgała do samej podłogi. Od kiedy mam Thomasa problem zniknął, wystarczy tylko kliknąć 1 przycisk w rączce, żeby na chwilę zmniejszyć moc ssania. 

Ważnym atutem jest długość kabla.

Producent podaje, że ma do 11 m. Ja osobiście nie sprawdzałam tego, ale mi wystarcza żeby odkurzyć całe mieszkanie, bez konieczności przekładania wtyczki z kontaktu do kontaktu, czego bardzo nie lubię. Wbrew pozorom oszczędność czasu jest duża i jest to  przede wszystkim bardzo wygodne. Mieszkanie mam spore,  w samym środku jest łazienka i zawsze tam się podłączam do gniazdka, z którego mogę od razu odkurzyć całe mieszkanie łącznie ze wszystkimi zakamarkami.

Komentarze (0)

Napisz komentarz