3 ilość wyświetleń: 31 wróć do listy

POLECANE PRODUKTY:

Zobacz również

artykuł-Letnie zabawy z psem
Letnie zabawy z psem

Pod wieloma względami lato to wspaniała pora roku....

artykuł-Zima z psem - problemy i rozwiązania
Zima z psem - problemy i rozwiązania

Za oknem zima w pełni. Biały puch...

2018-12-21

Park dla psów - jak zadbać o bezpieczeństwo naszego pupila?

Niezależnie od tego, czy naszym psem jest mały buldożek czy też może duży owczarek szwajcarski, na spacer wyjść trzeba. I choć nie zawsze pogoda zachęca nas do dłuższych aktywności z psem na świeżym powietrzu, warto czasem zrobić psu frajdę, i odwiedzić pobliski psi park.

Psi park to nic innego jak bezpieczna i zamknięta przestrzeń, na której psy mogą biegać luzem. Dość często teren ten urozmaicony jest licznymi przeszkodami w postaci opon, kładek oraz tuneli. Właściciele mogą przyglądać się harcom swoich psów oraz pozwolić na swobodną eksplorację parku. Tak wygląda to w teorii. A co z praktyką?

Przede wszystkim należy kierować się zasadami, dzięki którym takim spacer nie zamieni się w nieprzyjemny incydent. Wbrew pozorom wcale o to nietrudno. Niestety.

Po pierwsze i najważniejsze – nie każdy pies musi przywitać się z każdym. I należy to uszanować. Jeśli mamy psa nieśmiałego, strachliwego lub jeszcze nieobeznanego z miejscami tego typu, warto odwiedzać psie parki w godzinach, gdy nie ma zbyt wielu ludzi. Pozwolić psu obwąchać miejsce, zebrać informacje o pojawiających się tu psach, oswoić się z nimi. Dopiero po takim wstępie możemy spróbować zachęcić naszego psa do interakcji z innymi psami. Zachęcić, nie znaczy zmusić!

Nawet jeśli miło rozmawia nam się z innymi właścicielami, nie wolno nam spuścić naszego psa z oka. I to nie z powodu braku zaufania, ale z powodu dbałości o jego bezpieczeństwo. Zarówno nasz pies, jak i każdy inny zawsze komunikuje swoje zamiary i nastroje. Czasami psy prezentują je przez dłuższą chwilę, czasem tylko przez krótką, dlatego uważna obserwacja to podstawa. Pies z podkulonym ogonem, położonymi uszami po sobie czy też najeżoną sierścią, nie ma ochoty na kontakt a zmuszony, może próbować się bronić bądź przygotowywać do ucieczki. A naszą rolą, jako opiekuna jest wtedy zareagować.

Czasami zachowanie to, może być zupełnie odwrotne. Być może mamy psa chętnego do zabawy i o dość wylewnym charakterze. Nie oznacza to jednak, że nawet jeśli nasz pies ma przyjazne zamiary, możemy mu pozwalać na podbieganie do każdego napotkanego psa. Jeśli inny właściciel zapina psa na smycz, zasłania go swoją sylwetką, próbuje uspokoić to naszym obowiązkiem jest przerwać taką sytuację i zawołać swojego czworonoga. Tu kłania się kolejna zasada – jeśli nasz pies nie wraca na zawołanie, nie powinien być spuszczany, a ewentualnie asekurowany długą linką.

Piłki, patyki i zabawki do przeciągania są oczywiście dla psów. Warto jednak zdawać sobie sprawę z tego, że psy często konkurują ze sobą o różne zasoby. Psy z silnym instynktem pogoni, na widok szybko poruszającego się obiektu, zadziałają odruchowo. A dwa psy przy jednej piłce mogą zwiastować kłopoty.

Kłopoty dość często również generuje nasza pozycja. Zbyt duże skupisko ludzi w jednym miejscu, może sprawić, że psy poczują potrzebę obrony swojego właściciela przed resztą. Jako opiekunowie jesteśmy dla naszych psów zasobem – tak samo jak zabawka, jedzenie, miska czy też przestrzeń wokół legowiska. U jednych psów obrona ta jest zaznaczona wyraźniej, u innych nie, warto jednak do takich sytuacji nie doprowadzać. Zamiast stać w miejscu, dobrze jest się poruszać. Nie wykonywać gwałtownych ruchów ani zamaszystych gestów, ponieważ różne psy można spotkać. Nie głaskać innych na siłę i z przekonaniem, że przecież skoro tez mamy psa, to inne psy będą nas lubić dla zasady. 

Za grzeczne zachowanie zawsze warto psa nagrodzić. Możemy zrobić to za pomocą zabawy, kontaktu socjalnego (głaskania) lub najprościej – dobrego kąska. Przy tym ostatnim znów warto zastanowić się nad tym, czy taki kąsek nie będzie generował konfliktów. A jeśli będziemy chcieli nagrodzić nieswojego psa, zawsze najpierw spytajmy o to jego właściciela. Wiele psich smakołyków jest z dodatkiem kurczaka - równie wiele psów, ma na niego alergię.

Wizyta w psim parku może być świetnym pomysłem na spędzenie wspólnego czasu, jeśli będziemy przestrzegać tych zasad. Warto jednak pamiętać jeszcze o jednej zasadzie, jaką jest dokładne obejrzenie psa i siebie po takim spacerze. Po co? Bo takie miejsca to zarówno raj dla psów (ach te gonitwy po mokrej trawie), jak i raj dla różnego rodzaju mikroorganizmów i pasożytów. Pełzający kleszcz, sierść oblepiona błotem, być może resztki odchodów na naszym bucie, a czasami – o zgrozo – niepozorny kamyczek lub odłamek szkła wbity w łapkę naszego pupila. 

Dlatego zawsze po powrocie dobrze jest opłukać psu łapy letnią wodą i przejrzeć jego sierść. A gdy zmęczony pies umości się już w legowisku, dobrze jest zabrać się za porządki. 

Nie muszą być one ani nieprzyjemne ani czasochłonne. Przykładem odkurzacza na takie szybkie i a niewymagające od nas nakładów energii sprzątanie, jest Thomas Cycloon Hybrid Pet&Friends. Tym, którym zależy na pozbyciu się piasku czy liści zniesionych przez psie łapy, polecam pojemnik cyklonowy, z filtrami na większe zabrudzenia, jak i alergizujący pył. Zaś tym, którym zależy na większej czystości także w powietrzu, zdecydowanie podpowiadam wybór zbiornika z filtrem wodnym. 

Wystarczy dosłownie kilka minut, aby odkurzacz poradził sobie z kłaczkami na dywanie, jak i panelach czy parkiecie lub kafelkach. Długi kabel powinien pozwolić nam na odkurzenie powierzchni całego domu bez przepinania go, a różnorodne końcówki bez problemu dotrą w trudno dostępne miejsca. 

Nie trzeba wiele wysiłku, aby móc się cieszyć czystym i odświeżonym mieszkaniem. A o ile milej będzie odpocząć w takich warunkach po aktywnym spacerze z psem i delektować się smakiem swojej ulubionej kawy czy też herbaty, z pupilem u boku.

Komentarze (3)

paqa, 2018-12-21 11:23:03

Bardzo dobrze, że takich miejsc jest coraz więcej, niedaleko mnie są dwa. Zawsze jest tam pełno psiaków.


u, 2018-12-29 06:26:43

ciekawe informacje, dziękuję


Moniczka, 2018-12-29 07:53:04

ja zawsze sie troche stresuje zanim ide na taki park, zawsze najpierw dobrze spojrze jakie psy są na wybiegu. Jesli widze ze jest jakis psiak który nie wzbudza mojego zaufania, a własciciel sie tym nie przejmuje to nie wchodzę. Pomimo smutnych oczu mojego pieska Kulka.


Napisz komentarz