1 ilość wyświetleń: 2606 wróć do listy

POLECANE PRODUKTY:

Zobacz również

artykuł-Podstępne alergeny - jak sobie z nimi radzić?
Podstępne alergeny - jak sobie z nimi radzić?

Większość alergików zna...

artykuł-Jak przygotować samochód alergika na wakacje?
Jak przygotować samochód alergika na wakacje?

Zbliża się czas wakacyjnych...

2016-02-26
artykuł-Sypialnia - mój azyl bez roztoczy

Sypialnia - mój azyl bez roztoczy

Alergeny roztoczy kurzu domowego to jedne z najpowszechniejszych i najsilniej uczulających alergenów wziewnych. Przez wiele lat problem mnie nie dotyczył, ponieważ alergia na roztocze pojawiła się w moim życiu dopiero około 25 roku życia. Wcześniej były to "tylko” pyłki drzew i traw - objawy pojawiały się więc tylko sezonowo.  Niestety, alergia lubi się zmieniać, wtedy doszedł właśnie kolejny alergen do mojej kolekcji. Okazało się, że objawy mogą trwać cały rok, a alergia na pyłki nie była najgorszą rzeczą na świecie. Alergia na roztocze może być naprawdę bardzo uciążliwa.

Gdy alergolog już postawi diagnozę, trzeba przygotować się na konieczność wprowadzenia pewnych zmian w otoczeniu - w niektórych przypadkach może to być prawdziwa rewolucja. Nie chodzi tu bowiem tylko o częstsze sprzątanie - trzeba przystosować mieszkanie w taki sposób, żeby było jak najmniej przyjazne roztoczom. Im roztoczy będzie mniej, tym mniej będzie ich odchodów - to właśnie w nich znajdują się silnie uczulające nas białka. A walka z roztoczami, to przede wszystkim walka z kurzem w mieszkaniu.

Ja postanowiłam rewolucję antyroztoczową zacząć od sypialni. Spędzam w niej codziennie co najmniej 8 godzin, dlatego zależało mi, żeby przynajmniej w tym czasie mój organizm mógł odpocząć od ciągłej walki z alergenami. Najważniejszy był materac - w zaniedbanym materacu można znaleźć nawet kilka tysięcy roztoczy na gram kurzu z materaca. Ponieważ mój materac był już dość stary, postanowiłam go wymienić. Następnie musiałam zadbać, żeby do nowego materaca nie przenikały roztocze ani ich pożywienie, czyli ludzki naskórek - tutaj bardzo przydatne okazały się pokrowce antyroztoczowe. Niezależnie od stosowania tego zabezpieczenia, materac dokładnie odkurzam raz w tygodniu. Można go także co jakiś czas odwracać i wietrzyć.

Kołdry i poduszki także lepiej kupić nowe, z syntetycznym wypełnieniem, dodatkowo warto zaopatrzyć się w specjalną pościel dla alergików, która nie jest przenikalna dla roztoczy. Materac, kołdry i poduszki zimą warto wystawić na kilka godzin na działanie mrozu -  większość roztoczy ginie już w temperaturze ok -15-20°C. W tym roku na szczęście udało mi się zlikwidować trochę roztoczy dzięki silnym mrozom. Co jakiś czas piorę też kołdrę i poduszki w 60°C, ponieważ taka temperatura też zabija te pajęczaki.

Druga sprawa, którą się zajęłam to było pozbycie się z sypialni wszelkich bibelotów i książek, z lekkim żalem wyniosłam też ulubione pluszaki i ozdobne poduszki. Dzięki temu wystrój stał się dość minimalistyczny, ale kurzu w sypialni było zdecydowanie mniej.

Najpoważniejszą zmianą było jednak zlikwidowanie otwartej garderoby, którą miałam we wnęce sypialni, było to bowiem siedlisko kurzu trudne do opanowania. Ubrania zostały dokładnie wytrzepane i odkurzone i trafiły do nowej, szczelnie zamykanej szafy.

Dobrze jest też pozbyć się z sypialni zasłon i dywanów, na których osadza się dużo kurzu - ja ich na szczęście nie miałam, więc przynajmniej ten temat mogłam odpuścić.

O ile te wszystkie zmiany zwykle można wprowadzić dość szybko, to najtrudniejszym zadaniem jest utrzymanie sypialni w ciągłej czystości - żeby minimalizować ilość obecnego tam kurzu. Niestety, ale codzienne sprzątanie jest konieczne.

Podstawą jest oczywiście odkurzanie, dlatego niezbędny jest dobry sprzęt. Odkurzacz musi być przystosowany dla alergików - z filtrem wodnym lub HEPA, takim, który będzie skutecznie zatrzymywał alergeny roztoczy. Odkurzacze starego typu większość alergenów wypuszczają z powrotem... W sypialni alergika trzeba codziennie odkurzać (także pod łóżkiem, gdzie lubią się gromadzić kłęby kurzu pełne roztoczy i ich odchodów…) a dodatkowo podłogę warto zmywać na mokro. Kurze powinno się ścierać najlepiej na mokro lub specjalną końcówką odkurzacza, pamiętając o ramkach obrazków, żaluzjach, parapecie, kaloryferze. Pokój należy często wietrzyć, a w sezonie grzewczym temperaturę utrzymywać poniżej 20°C.

Mimo, że wymagało i nadal wymaga to ode mnie trochę wysiłku (oraz wydatków), to polecam taką rewolucję wszystkim alergikom uczulonym na roztocze. Co prawda roztoczy nigdy nie wyeliminujemy w 100%, ale znaczna redukcja ich liczby w miejscu gdzie śpimy sprawi, że poczujemy się znacznie lepiej. Moja sypialnia stała się niemal idealnym miejscem dla osoby uczulonej na roztocze kurzu domowego, dzięki temu śpię spokojnie i bardzo rzadko miewam tam jakiekolwiek objawy alergii. Wy też możecie w taki sposób utrudnić życie “swoim” roztoczom!

Komentarze (1)

kareo, 2016-03-28 21:28:50

W sypialni alergika trzeba codziennie odkurzać także pod łóżkiem - albo kupować takie meble, pod które kurz nie wchodzi, całe zabudowane.


Napisz komentarz