1 ilość wyświetleń: 1189 wróć do listy
2015-08-04
artykuł-Pierwsze wrażenie

Pierwsze wrażenie

Najpierw był sceptycyzm dotyczący w ogóle tego, że miałabym pisać o odkurzaczu. Nie znam się na odkurzaczach. Mam już któryś z kolei i mówiąc szczerze z żadnego z nich nie byłam do końca zadowolona, a przecież każdy wybierałam teoretycznie świadomie. Przekonało mnie to, że wreszcie ktoś chce dać coś mnie, a nie moim zwierzakom, wreszcie to nie one będą testować tylko ja. To będzie MÓJ odkurzacz.

Pierwsze spotkanie z Thomasem było krótkie i przelotne: został dostarczony przez kuriera dokładnie w momencie, kiedy wybiegałam spóźniona do pracy. Kazałam mu zatem czekać, aż wrócę i wtedy spędzimy ze sobą więcej czasu. Przyznaję, że podoba mi się to męskie imię. Może uda się wreszcie połączyć sprzątanie z czymś miłym, skojarzyć je z randką z chłopakiem? Bo przyznaję, że sprzątać nie cierpię. Agatha Chrisitie zapytana, skąd biorą się jej pomysły na książki odpowiedziała, że znienawidzone zmywanie rodzi w niej myśl o zabójstwie. Ja nie mam morderczych myśli, choć to właśnie odkurzanie jest w trójce najbardziej nielubianych przeze mnie prac domowych (nic nie pobije mycia okien).

To, co irytuje mnie najbardziej w odkurzaniu, to konieczność kilkukrotnego wykonywania tej samej rzeczy: na dywanie są włosy, wbite, wdeptane. Przejeżdżam szczotką raz, potem drugi, trzeci i widzę jak ten włos tylko zmienia położenie: w jedna, w drugą. Dociskam mocniej, przejeżdżam szybciej i kilka razy pod rząd, raz-dwa, raz-dwa, raz-dwa. Spoglądam. Nadal tam jest! Arrgh! To doprowadza mnie do szału. Bardzo liczę tutaj na pomoc Thomasa.

Drugą rzeczą  w większości odkurzaczy, bardzo denerwującą jest za krótki kabel. Do którego bym nie podpięła gniazdka - zawsze brakuje tych 20 centymetrów. Już-już niby sięgam, jak rozciągnę rurę to sięgnie, ale nie. Jednak muszę pójść i przełączyć. I kiedy już wydaje się, że odkurzanie się kończy (no to jeszcze tylko w tym rogu i koniec) to okazuje się, że wcale nie. Złośliwość rzeczy martwych sprawia dodatkowo, że jak już jestem trochę zdenerwowana, to ten kabel się plącze, klinuje się pod szafkami itp. A na sam koniec kiedy już odkurzanie dobiegnie końca  - kabel nie chce się cały zwinąć.

Tak po krótce wyglądają moje odczucia na temat odkurzania. Oczywiście z poprzednimi urządzeniami. Zatem przed Thomasem dużo ciężkiej pracy, zobaczymy czy uda mu się mnie zauroczyć (jak to brzmi, nie?) i zmienić moje nastawienie.

Wracając do tematu, czyli do pierwszego wrażenia, to co tu dużo mówić: jest piękny. Zresztą oceńcie sami. Mój ostatni odkurzacz jest sprzed dobrych kilku lat, trudno byłoby go nazwać hitem designu, a poprzednie to w ogóle była inna epoka. Również odkurzacze z gazetki z marketu, którą przejrzałam w celach badawczych, chowają się przy Thomasie. A już ten wymienny kolorowy (do wyboru) odbijak to przemiłe połechtanie mojej lubiącej estetykę strony.

Pierwsze zauważone plusy:

  • bardzo długa rura, oczywiście regulowana. Mam trochę ponad 1,7m wzrostu, ale poprzednie odkurzacze miały rury za krótkie, musiałam się schylać, było mi nie wygodnie. Kurczę, chyba niepotrzebnie weszłam w te skojarzenia damsko-męskie, bo właśnie zdałam sobie sprawę, że piszę o tym, ze Thomas ma długą rurę. No cóż, tak jest i to czyni go lepszym.
  • kabel jest tak długi, że nawet nie wyciągnąwszy go do końca byłam w stanie odkurzyć cały dom.
  • jest super lekki, łatwo się nim manewruje. Pewnie każdy producent odkurzaczy tak swój reklamuje, ale tu jest lepiej niż z innymi moim zdaniem.

W następnym artykule podzielę się z wami kolejnymi spostrzeżeniami dotyczącymi Thomasa, a jest jeszcze sporo gadżetów do omówienia, z których przynajmniej jeden budzi moją ogromną radość - zobaczymy czy oprócz bajeru jest też użyteczny. Będzie również pierwszy test na sierści. Białej, miękkiej i ściśle przylegającej do welurowego obicia kanapy.

 

Komentarze (1)

Anka, 2015-09-27 10:46:20

Podoba mi się ten odkurzacz, taki kobiecy, ładny kolor. "zawsze brakuje tych 20 centymetrów. Już-już niby sięgam, jak rozciągnę rurę to sięgnie, ale nie." - haha, skąd ja to znam ....


Napisz komentarz