1 ilość wyświetleń: 727 wróć do listy
2015-06-23
artykuł-Koniec spotu. Włączamy światła!

Koniec spotu. Włączamy światła!

Aha…odkurzanie ma być przyjemnym zajęciem? To właśnie pomyślałem sobie, gdy wypakowywałem nowy odkurzacz. Musiałem go kupić, ponieważ stary był już dosyć rozklekotany. Odkurzanie i przyjemność? Ja uważam raczej, że odkurzanie to najwyższa kara. Dwa razy w tygodniu. Bądź co bądź, Crooser ma parę części, których dotychczas nie widziałem u odkurzacza. Na przykład dysza, która ma lampkę LED. ,,Fajna zabawka" - pomyślałem na początku. Ale skoro jesteśmy już przy tym, to mogę ją na początku wypróbować. Przynajmniej baterie są od razu załączone, aby nie trzeba było jeszcze specjalnie wychodzić by je kupić.

A więc wkładamy baterie. Nakładamy dyszę. I zaczynamy. Koniec reklamy, zapalamy światła! Trochę to śmieszne – jeździć po mieszkaniu ze światłem na dyszy odkurzacza. Ale lampka LED działa prawie tak jak latarka czołowa. Z nią nie przeoczy się żadnego kłaczka. Co to za rzeczy leżą na podłodze? Wcześniej po prostu odkurzałem dookoła ich…

Następny przystanek: sofa. Poproszę o światło – i widzę już, co tam się nazbierało. A więc sofa zostanie pozaplanowo odsunięta na stronę, a wełniane myszki zostają wessane. Powoli rozumiem już, co znaczy: odkurzanie może być przyjemne. Ponieważ crooser jest relatywnie małym odkurzaczem – przynajmniej w porównaniu do tego starego potwora, którego dotychczas używaliśmy – człowiek nie musi się stale szarpać, co najbardziej denerwuje mnie podczas odkurzania.

A ponieważ jest zwartym odkurzaczem, po narożnikach jeździ zręcznie jak gokart.

Dalej jedziemy do sypialni. Zobaczymy, co znajdziemy pod komodą. To również jest miejsce, które często zaniedbuje się podczas odkurzania. Kolejny genialny szczegół: światło włącza się automatycznie, jak w samochodzie, gdy tylko stanie się ciemno – i tak wsuwam dyszę pod komodę. Całkiem z tyłu, przy listwie podłogowej, coś się świeci. I co się pokazało? Mała, złota zawieszka mojej żony. Szukamy jej od dwóch tygodni. Gdyby nie ten „reflektor” na pewno bym ją wessał – przepadłaby na zawsze. A tak, odkurzanie nie tylko jest przyjemnością, ale przynosi również szczęście.

Komentarze (1)

xyz, 2016-03-13 11:51:16

przydatne te światełko, warto dodać, że ona nie pali się cały czas podczas odkurzania, ale tylko kiedy szczotka wjeżdża pod ciemnie miejsca, pod kanapę, pod szafkę, lampka sama się zapala.


Napisz komentarz