2 ilość wyświetleń: 1406 wróć do listy

POLECANE PRODUKTY:

Zobacz również

artykuł-Wiosenne porządki bez ekipy sprzątającej
Wiosenne porządki bez ekipy sprzątającej

Wiosenne porządki często wiążą...

2015-12-23

Porządki na Nowy Rok - Marie Kondo w praktyce część 1

Ostatnio napisałam o nowej metodzie sprzątania, która polega przede wszystkim na  wyrzucaniu wszystkich rzeczy na środek pokoju, a potem ich ułożeniu. Teraz postaram się  Wam pokazać, że poszło mi całkiem nieźle pomimo, że cały czas pracowałam i  opiekowałam się małą córeczką.

W jakiej kolejności najlepiej wyrzucać rzeczy?

Podstawową zasadą Marie Kondo jest wyrzucanie rzeczy według kategorii, a nie pomieszczeń, gdyż często okazuje się, że te same rzeczy trzymamy w kilku miejscach. Muszę się przyznać, że sama wielokrotnie popełniłam ten błąd. Do tej pory jak miałam ochotę na generalne porządki to wybierałam albo szafę w przedpokoju albo szafki w kuchni (w łazience nie mam co już wyrzucać). Tym razem postanowiłam zrobić to według kategorii. 

Kolejnym istotnym aspektem jest kolejność wyrzucania rzeczy. Osoby początkujące nie powinny zaczynać od rzeczy wywołujących wspomnienia, gdyż trudniej będzie ocenić co naprawdę chcemy zatrzymać. Dlatego zalecana jest taka kolejność:

  1. ubrania
  2. książki
  3. dokumenty
  4. różności
  5. przedmioty o wartości sentymentalnej

Jak się do tego zabrałam?

1. przygotowałam dziecięce łóżeczko turystyczne na worki z rzeczami do wyrzucenia,

2. ustaliłam plan jaką kategorią i kiedy się zajmuję,

3. wyznaczyłam termin do kiedy muszę skończyć porządki ­ moim celem było zdążyć do świąt,

4. wyrzucałam rzeczy z danej kategorii na podłogę,

5. ustalałam co chcę na prawdę zatrzymać (co mi sprawia radość),

6. pozostałe pakowałam w worki na śmieci i wrzucałam do łóżeczka,

7. na końcu wszystkie worki wyrzuciłam na śmieci,­ a ściślej mój mąż.

 

Dzień 1:  Ubrania

Do tej pory miałam zawsze problem z ich wyrzucaniem. Zawsze znalazłam powód, by jeszcze je zostawić. Myślałam: przydadzą się jak schudnę, na chłodniejszą zimę, na grilla, do sprzątania itd. Prawda jest taka, że zawsze dopóki miałam wybór, nigdy tych ubrań nie zakładałam, bo ich po prostu nie lubiłam. Dlatego, jak przestałam zastanawiać się co wyrzucić, a skupiłam się nad tym co na prawdę lubię nosić i co jest mi niezbędne, to o wiele łatwiej było mi podjąć decyzję. Wszystkie ubrania, których nie chciałam zostawić spakowałam i oddałam fundacji - ­ nic się nie zmarnowało. 

Czy można ubrania przechowywać w pionie?

Ubrania, które postanowiłam zatrzymać podzieliłam na te, które będą wisiały na wieszakach i na te, które poukładam pionowo. Na początku nie byłam przekonana do tej metody, bo po pierwsze nie rozumiałam jak mogę postawić bluzkę w pionie, po drugie nie  miałam w szafie ani jednej szuflady, ani półki na tyle nisko, by można było rzeczy poukładać w pudełkach. Postanowiłam jednak spróbować. Najpierw wstawiłam komodę do szafy, co wcześniej wydawało mi się zupełnie niemożliwe, a następnie złożyłam ubrania w pionie i odpowiednio poukładałam. Byłam ciekawa jak takie rozwiązanie się sprawdzi. Muszę przyznać, że taki sposób przechowywania rzeczy jest o wiele lepszy, w szczególności przy ubraniach, które nosi się rzadko i nie gniotą się ­ od razu widać gdzie co jest. Nie trzeba wyciągać całego stosu, żeby wyciągnąć ubranie z samego dołu. Przy każdym rozwiązaniu sprawdza się układanie według kolorów.

Dzień 2:  Książki 

Z nimi poszło znacznie łatwiej, gdyż wiedziałam, że kilka osób z mojej rodziny z chęcią przyjmie te pozycje, które już przeczytałam. W ten sposób pozbyłam się większości powieści. Wyrzuciłam wszystkie książki, których samo posiadanie denerwowało mnie. Zostawiłam tylko bajki dla dzieci, moje ulubione powieści, nagrody oraz poradniki, których ostatnio dużo czytam. Na pierwszym zdjęciu widać stos książek do przejrzenia, a na drugim zdjęciu książki, które zdecydowałam, że chcę zatrzymać. Książki zawsze trzymałam w pionie i nie wyobrażam sobie przechowywania ich w inny sposób. Przy okazji od razu zastosowałam ten sposób do trzymania różnych gier i puzzli, które były na półce obok ­ teraz wygląda to znacznie lepiej i na prawdę porządek utrzymuje się na dłużej.

Komentarze (2)

Ev, 2016-01-04 10:19:42

No proszę, czyli moja metoda sprzątania ma nawet nazwę :D Niestety po jakimś czasie znowu trzeba zrobić segregację i zacząć zabawę od nowa...przynajmniej w moim przypadku :)


et, 2016-01-05 15:54:41

ja bardzo, bardzo chcę wiedzieć, jak się układa rzeczy w pionie. Wg Marie Kondo możliwe jest takie ułożenie, że ciuch się nie przewraca, tylko ładnie w tym pionie stoi. Dla mnie ABSTRAKCJA :)


Napisz komentarz