2 ilość wyświetleń: 121 wróć do listy

Zobacz również

artykuł-THOMAS QUICKSTICK TEMPO – Odkrycie sezonu
THOMAS QUICKSTICK TEMPO – Odkrycie sezonu

W każdym mieszkaniu właściciela...

artykuł-Mój mały Koci Świat II
Mój mały Koci Świat II

Miałam przyjemność testować odkurzacza Thomas AQUA...

2018-09-14

Mój mały Koci Świat

Jestem hodowcą kota brytyjskiego. Moja hodowla liczy osiem dorosłych kotów. Dlatego  od pewnego czasu borykaliśmy się z nadmierną ilością sierści, która zawładnęła naszym domem i życiem. Zostaliśmy zmuszeni do znalezienia sprzętu, który spełniłby moje oczekiwania i ukoił moje skołatane nerwy, ponieważ do tej pory nasz dom zawsze lśnił czystością. Od czasu kiedy nasza rodzina powiększyła się o puchate stwory, które kochamy ponad życie i nie wyobrażamy sobie innego domu, postanowiliśmy znaleźć rozwiązanie, które ułatwi nam funkcjonowanie z taką ilością kotów. 

Właśnie dzisiaj zawitał do naszego domu odkurzacz firmy Thomas Aqua + Multi Clean x10 Parquet. Pierwsze wrażenie, jakie zrobił na mnie to: „potwór”o kolorze przyjemnej mięty (sama słodycz), to duży, kolorowy i głośny stwór. Głośny? To kwestia gustu i przyzwyczajenia, bo przecież nikt nie powiedział, że odkurzacz musi być cichy, jest przecież stworzony do innych celów.
Powiem tak, mój dom jest pełen kotów i również pełen sierści, którą ciężko ogarnąć. Dlatego potrzebuję czegoś numer jeden, czegoś najlepszego, sprzętu, który pozwoli mi wygrać walkę z wszechobecną sierścią. Jak dotąd nie udało mi się trafić na sprzęt po użyciu którego z pełnym przekonaniem mogłabym powiedzieć - WOW TO JEST TO. Dlatego też zdecydowałam się nawiązać kontakt z przedstawicielami firmy Thomas.
Zdecydowałam się na przetestowanie tego sprzętu, ponieważ sierść w moim domu jest dosłownie wszędzie, na szafkach, za kaloryferami, na podłodze, zasłonach, kanapie, fotelach, krzesłach, sprzęcie RTV,  naprawdę wszędzie.

Długa, wąska ssawka, dodana w zestawie jest dużo dłuższa od podobnych oferowanych w innych znanych mi do tej pory odkurzaczach. Ta rewelacyjna końcówka wejdzie tam gdzie nic innego się nie mieści, myślę tu o kaloryferach, szczelinach między oparciem, a siedziskiem foteli i krzeseł. Doceni ją również ten, kto kiedykolwiek odkurzał samochód, dzięki niej dostaniemy się do każdego zakamarka kabiny i bagażnika. Szkoda jedynie, że nie jest bardziej elastyczna, ale to tylko taka mała uwaga z myślą o kaloryferach, za którymi naprawdę jest wiele kudłaczy.
Ssawka do tapicerki na sierść to już inna bajka, gdy odkurzałam krzesła, moje źrenice rozszerzyły się ze szczęścia i z zachwytu , po prostu bomba. Do tej pory krzesła, sofy i tapicerowane meble były moją zmorą, zawsze ponosiłam porażkę. Ale nie tym razem, teraz wszystko szybko i sprawnie zostało usunięte.  To dzięki temu, że końcówka  ma specjalny materiał który podczas ruchów roluje i dobrze zbiera sierść z powierzchni, a siła mocy ssącej ją zbiera.                                                                                                                                                

Moją ulubioną końcówką jest okrągła szczotka z miękkim włosem do delikatnych powierzchni. Przy odkurzaniu leciała jak strzała po meblach, półkach, półeczkach, sprzęcie i wszystkich zakamarkach wciągając cały kurz wraz z sierścią moich podopiecznych, a mam ich osiem sztuk. Dotychczas zawsze kurz wycierałam ściereczką lub miotełką z piór marabuta. W rezultacie cała odkurzana zawartość unosiła się i opadała z powrotem, głupiego robota i tyle.

Dla nas, czyli kociowych ludzi, liczy się jakość, dokładność i szybkość w sprzątaniu. Tu kłania się kolejny hit, szczotka wciągająco-myjąca, która oprócz odkurzania równocześnie myje podłogę. Odkurzanej i mytej powierzchni szybko ubywa, a my oszczędzamy czas, po prostu dwa w jednym.

Przy czyszczeniu zbiornika usta moje same otworzyły się z wrażenia gdy zobaczyłam jego zawartość. Jestem pod wrażeniem skuteczności odkurzania i mycia jednocześnie.

  •  Mimo gabarytów i głośności dajemy temu potworowi 5+. 
  •  Włącznik przy rurze z regulacją mocy, bez konieczności schylania się aby włączyć odkurzacz, kolejna rewelka, mała rzecz a cieszy.
  •  Następny plus to zwrotność i gracja z jaką  poruszał się po naszym prawie dwustumetrowym domu, niczym modelka na wybiegu następne 5+.
  •  Ale żeby nie było tak słodko, małe zastrzeżenie do rury, która jest niby giętka jak wąż boa, na początku sprawiała mi trochę problemu, ale po jakimś czasie dała się ujarzmić. Czyli wszystko potrzebuje czasu, aby zostało oswojone.
  • Zastanawia mnie tylko moc odkurzacza, nie wiem dlaczego przy odkurzaniu z workiem siła ciągu jest słabsza niż przy odkurzaniu ze zbiornikiem z wodą. Ale to pytanie chyba do producenta. Osobiście i tak wybieram zbiornik z wodą ponieważ kurz i włosy kota zostają na 100 % w zbiorniku i nic nie unosi się w powietrzu.

  Ogólna ocena 5, gorąco polecam inny potencjalnym użytkownikom tego zwierza.

Komentarze (2)

Dorota, 2018-09-24 00:18:29

No to z takiej gromadki to musi być sierści nie mało.


W, 2018-09-25 12:23:30

Ale jak ładnie pozują :) słodziaki


Napisz komentarz