3 ilość wyświetleń: 547 wróć do listy

POLECANE PRODUKTY:

Zobacz również

artykuł-Wiosenne porządki bez ekipy sprzątającej
Wiosenne porządki bez ekipy sprzątającej

Wiosenne porządki często wiążą...

2018-07-10

Thomas Perfect Air Animal Pure vs. Cycloon Hybrid Pet and Friends

Po przeprowadzeniu testów Thomas Perfect Air Animal Pure dostałam możliwość spotkania  z Thomas Cycloon Hybrid Pet and Friends. Podzielę się z Wami moimi spostrzeżeniami na temat obu odkurzaczy.

Po otrzymaniu sprzętu do testów już nie nastąpiło zdziwienie jakością jego wykonania, co było pierwszym zaskoczeniem w przypadku Animal Pure. Oczywiście, tak jak w Animal Pure w Cycloon Hybrid wszystkie elementy są dobrej jakości i fajnie spasowane. Zaczęłam od fotki sprzętu jeszcze w kartonie, bo jak pewnie wiecie, ciężko jest czasem po rozpakowaniu „schować tak samo”. Przynajmniej mnie zawsze jakoś brakuje  miejsca....

W zestawie Cycloon Hybrid mamy dwa pojemniki  - jeden z filtrem cyklonowym, drugi z filtrem wodnym. Możemy wybrać jak chcemy odkurzać, co jest super pomysłem. Filtr cyklonowy wygląda kosmicznie. Jest to fajne rozwiązanie dla tych, którzy nie chcą za każdym razem myć filtra wodnego. Wystarczy wysypać brud z pojemnika.

Jako aktywny użytkownik funkcji max w odkurzaczach, od razu ją przetestowałam. Przy odkurzaniu z filtrem cyklonowym różnica w mocy pomiędzy Animal Pure i Cycloon Hybid jest dla mnie odczuwalna. Cycloon Hybrid ma jednak te 300 W mocy mniej. Na mocy max odkurza podobnie jak Animal Pure na eko. Przy odkurzaniu z filtrem cyklonowym nic nie wydostaje się na zewnątrz, pojemnik jest bardzo szczelny, w pełni rozbieralny i wszystkie części można myć pod wodą. Również komora odkurzacza jest czysta. Na filtrze są wytłoczone symbole dla „opornych”, w jaki sposób należy filtr rozblokować, żeby rozłożyć go na elementy.

Po pierwszym odkurzaniu, to co znajdowało sie w pojemniku na brudy wyleczyło mnie do końca życia z odkurzaczy workowych. Zaznaczam, że odkurzam co najmniej 2x w tygodniu, a nie raz na pół roku ;). Od razu wyobraziłam sobie, co znajduje się w moim odkurzaczu workowym i jakie toczy się tam „życie” pomiędzy odkurzaniami. Filtr wodny jest identyczny jak w Animal Pure. Co dziwne, przy odkurzaniu  z filtrem wodnym różnica w mocy silników nie jest aż tak odczuwalna. Prawie jej nie ma.

Większość elementów wyposażenia jest takich samych w obu modelach i dedykowane są dla posiadaczy zwierzaków. Poniżej porównałam oba modele - subiektywnie oczywiście.

Cechy wspólne obu odkurzaczy

  • Jakość: końcówki i rury dobrze spasowane, systemy zamknięć „na klika” lekko działające. Plastiki i gumki dobrej jakości. Widać niemiecki produkt.
  • Rura ssąca: wyłożenie gumą uchwytu rury ssącej sprawia, że bardzo pewnie się go trzyma, wygodnie się odkurza, rączka się nie elektryzuje, nie „kopie” i nie przyczepiają się do niej włosy.
  • Filtr wodny: fajnie wykonany, z gładkich plastików, w całości rozbieralny (łącznie z „dookólną” ramką, pod którą czasem nawpada jakichś śmieci lub futra), czas czyszczenia ok. 5 minut - do „wliczenia” w odkurzanie ;)).
  • Nawilżanie powietrza: W moim subiektywnym odczuciu Animal Pure jest jakby w tym temacie skuteczniejszy. Gąbki filtra wodnego są bardziej wilgotne po odkurzaniu. Animal Pure podniósł mi na higrometrze wilgotność
    o 2 % (więc jest dowód, że nawilża ;) ). Było to co prawda zimą, przy zamkniętych oknach, więc warunki testów nie były identyczne dla obu odkurzaczy. Cycloon Hybrid testowałam przy temperaturach letnich i otwartych oknach, więc wynik testu może być niedokładny. 
  • Turboszczotka: nawet po włączeniu mocy max bardzo lekko jeździ po podłodze, jest zwrotna, nie „wyrzuca” zaciągniętych śmieci drugą stroną. Idealnie mieści sie pod standardowe cokoliki mebli kuchennych.  Dywaniki po odkurzaniu odzyskały dawny kolor, a sierść, nawet kocia, jest z nich tak samo dobrze zbierana jak z podłóg. Włos na dywanikach jest podniesiony, a same dywaniki jakby „napuszone” – efekt WOW. Szczotka jest rozbieralna, więc łatwo się czyści, a gumowy zderzak z przodu to dodatkowy plus.
  • Długa ssawka szczelinowa: Pozwala na odnajdywanie ukrytych skarbów w zakamarkach kanapy i pod meblami. Przy połączeniu z rozsuwaną rurą ssącą ma na duży zasięg „wysokościowy”, nawet w trudno dostępnych miejscach (np. nad schodami).
  • Kółeczko easy-drive 360: Sprawia, że odkurzacz jest zwrotny „w miejscu” .
  • Zasięg: 11m - dosięgam wszędzie z jednego wpięcia.
  • Pozostałe końcówki - podobne w obu modelach: przełączana szczotka do zbierania sierści z dywanów i podłóg i duża szczotka (19 cm) do zbierania sierści zwierząt z tapicerki. Skuteczne w zwalczaniu futra w obu modelach.
  • System zwijania kabla: automatyczny. Przy mocnym naciągnięciu sam się czasem uruchamia lub wyciąga wtyczkę
    z gniazdka i trzeba to kontrolować. Wolę bardziej tradycyjne rozwiązania- czyli załączanie „ręczne’.

Co je różni?

Cycloon Hybrid Pet and Friends posiada filtr cyklonowy, ma nieobrotową szczotkę do mebli, którą nakłada się na ssawkę szczelinową (minus). Nie ma sterowania w rączce - ale dla mnie nie jest to minus. 
Perfect Air Animal Pure nie posiada filtra cyklonowego. Ma szczotkę do mebli, która jest obrotowa – super sprawa. Daje to możliwość ustawienia dowolnego kąta, dobrze się sprawdza przy odkurzaniu np. kratek kominkowych, wentylacyjnych, komputera itp. Sterowanie w rączce - jest, ale ja ani razu nie korzystałam, ale niektórym może się przydać jako dodatkowy gadżet.

Podsumowanie

Cycloon Hybrid, który daje możliwość wyboru sposobu odkurzania wykonał niezły „skok technologiczny”. Jest to wg mnie bardzo nowatorskie i wygodne rozwiązanie. Gdyby pierwszym testowanym przeze mnie odkurzaczem był Cycloon Hybrid zostałby uznany za odlotowy i na pewno wygrałby z Animal Pure. Ale -  jednak cieszę się, że pierwszy był Animal Pure.

Po przetestowaniu produktów daję rekomendacje obu, z małym 51/49 % w kierunku Animal Pure. Pomimo możliwości odkurzania z filtrem cyklonowym lub wodnym, którą daje Cycloon Hybrid, dla mnie jednak moc silnika i „obrotówka” do mebli przechyla szalę na korzyść Animal Pure. Tym bardziej, że nie uważam konieczności każdorazowego mycia filtra wodnego za minus.  Do mnie, jako dla właściciela dwóch owczarków niemieckich, kota i przewijających się przez dom gości z psami i dzieciarnią Animal Pure jakoś troszkę bardziej przemawia (już wiem, co chcę na prezent ;)).

Polecam właścicielom futrzaków oraz właścicielom domów, do których wchodzi się głównie przez taras, prosto z zapiaszczonego dworu, oba modele - sprawdziły się w warunkach ekstremalnych. ;)

 

Serię odkurzaczy Cycloon Hybrid testowała Pani Gadżet - przejdź do nagrań.

 

Komentarze (3)

Tatianka, 2018-07-29 00:46:23

Uuuu ile sierści i piachu i pomyśleć że możemy tym oddychać. Odkurzacz wygląda solidnie.


awka, 2018-08-18 02:24:36

piszesz że po odkurzaniu podniosła ci się wilgotność powietrza w pomieszczeniu, mmm - przyznam, że ciekawe. Aż bym sama wypróbowała i sprawdziła.


Rozalia_, 2018-09-25 12:30:58

dziękuję za fajne porównanie, bo czasem właśnie trudno stwierdzić który model akurat byłby dla mnie lepszy.


Napisz komentarz